Urzekająca prostota- prosta dekoracja stołu.

Bardzo ważnym elementem kuchni, bądź salonu jest dla mnie stół. Zresztą czego więcej trzeba w takim pomieszczeniu, które zwykle tętni życiem- właśnie wygodnego stołu z krzesłami, który będzie służył rodzinie i znajomym podczas spotkań. Osobiście uwielbiam masywne, drewniane stoły, najlepiej ze zdobionymi nogami. Zawsze stroniłam od obrusów i swój stół lubiłam w takim surowym wydaniu, czyli widok drewna plus świeże kwiaty i świece. Ostatnio jednak, gdy tak wertowałam zdjęcia wnętrz, napaliłam się na lniany obrus. Zapolowałam na obrus ozdobiony koronką i dwoma rzędami delikatnej mereżki. Tkanina jest delikatnie szara, a na niej widoczne są delikatne romby. Czekam z niecierpliwością na dostawę. Obrus widziałam tylko na zdjęciu, więc mam nadzieję, że na moim stole będzie się prezentował tak pięknie jak na zdjęciu.  A poniżej kilka inspiracji, które pokazują jak piękna może być prostota. I jeszcze uwielbiam taki zlepek krzeseł. Niby przypadkowe, a jak fantastyczną kompozycję tworzą…

Jak wyglądają Wasze jadalnie, stoły w kuchni? Lubicie obrusy? Stosujecie je na co dzień?

A to obrus na który zachorowałam. Szalenie podobają mi się delikatnie wytłoczone romby na tkaninie. Uroku dodaje koronka i mereżka, którą ozdobiony jest obrus. Już nie mogę się doczekać jak go zobaczę:)

lniany obrus

zdjęcie pochodzi ze strony Lniany sklep

nakrycie stolu2

dekoracja stołu3

nakrycei stolu2

dekoracja stolu4

stol jadalnia

źródło 1/2/3/4/5/6 . Zdjęcia pochodzą z agencji Erik Olsson i Alvehem

Może również Cię zainteresować

14 komentarzy

  1. U mnie w domu są dwa stoły – mniejszy w kuchni i większy w pokoju dziennym. Oba zawsze są z bieżnikiem, podkładkami i mniejszą lub większą dekoracją. Najbardziej lubię bieżniki w neutralnej kolorystyce, aby na ich tle dodatki zyskały na uroku.

    1. Dla mnie do niedawna nawet bieżniki były obce:) i mimo zapałania miłością do lnianych obrusów wciąż lubię drewniany surowy stół ze świeżymi kwiatami jako dekoracją. Pozdrawiam:)

  2. Jako, że wszelkie rodzinne święta obchodzimy wszędzie, tylko nie w naszym mieszkaniu (no bo sporą rodzinę na 35m2 pomieścić nie sposób), to o obrusy się nie martwię. Jakoś na razie ich zupełnie nie potrzebuję… Obecnie na stole goszczą różowe hortensje – świeże kwiaty w wazonie to jest to.
    „Zlepek” krzeseł też mi się szalenie podoba! Czuję, że już nigdy więcej kompletu nie nabędę… tylko właśnie takie eklektyczny mix:)
    Serdeczności!

    1. Mi kiedyś właśnie obrus kojarzył się z jakąś specjalną okazją. Teraz szalenie podoba mi się taka dekoracja stołu na co dzień. Lekka, niewymuszona, naturalna! Chociaż nadal lubię swój stół w wersji surowej, teraz także od czasu do czasu poeksperymentuję z obrusem. czekam z niecierpliwością na jego dostarczenie i pierwsze fotki już niedługo! serdeczności!:)

    1. Szalenie mi się spodobał. W inspiracjach pokazany jest lniany obrus, a ja marzyłam jeszcze o koronce! Jak zobaczyłam ten ze zdjęcia, to od razu wiedziałam, że to jest to. Teraz tylko czekam czy rzeczywiście będzie taki jak na zdjęciu. Na pewno pokażę jak prezentuje się na moim stole! pozdrawiam Karolina

  3. Jakie piękne inspiracje! 🙂
    My mieszkamy w niedużej kawalerce, stół zmieściliśmy w kuchni. Jest prosty, drewniany, naturalny blat + białe nogi. Nieduży, ale funkcjonalny. Ubieram go zazwyczaj tylko w plecione podkładki pod talerze, a czasami w jakiś bieżnik. Rzadko, ale zdaża mi się, korzystam z obrusów. Ale ten, który upolowałaś jest piękny! Jestem ciekawa, jak będzie wyglądał na stole w całej okazałości. 🙂 Pozdrawiam, Kasia

    1. Dziękuję! Także jestem ciekawa efektu. Jak zamawiam tkaniny nie widząc ich na żywo zawsze mam obawy. Ale lada dzień dostawa, więc na pewno zaprezentuję efekt końcowy na moim stole …Pozdrawiam Karolina

  4. Uwielbiam prostotę! obrus który sobie wypatrzyłaś piękny! ciekawa jestem efektu finalnego na Twoim stole! Ja jestem leniuch i zawsze idę na łatwiznę, więc u mnie nie ma obrusów. Ale tak jak w Twoich inspiracjach kwiaty, waza, świeczniki…

  5. Piękne inspiracje. U mnie obrusu nie ma, choć nie mam nic przeciwko. Czasami układam bieżnik przez środek, ale zazwyczaj jakąś podkładkę jak pod talerz, a na niej dekoracje lub tacę 🙂

    1. Ja także do tej pory nie korzystałam z obrusów, a jeśli się na nie decydowałam to tylko w czasie świąt. ten natomiast tak mnie zauroczył, że postanowiłam wprowadzić obrus na co dzień. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.