DIY-tutorial . Jak zrobić koc z wełny czesankowej- chunky arm knit blanket

Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój nowy nabytek, czyli koc z wełny czesankowej.  Wpadłam na te grube, plecione koce zupełnie przypadkiem, jakiś czas temu przeglądając skarbnicę inspiracji, czyli pinterest.  Nie ma co ukrywać, że była to miłość od pierwszego wejrzenia:) Pokazywałam Wam już te koce TU, kiedy z początkiem jesieni pisałam o otulaniu i moich ciepłych propozycjach na zbliżające się chłody.  Krążyłam wokół tematu dosyć długo, szukałam tutoriali, które będą przejrzyście pokazywały, jak taki koc wykonać i dosyć sporo poczytałam o wełnie czesankowej. Początkowo wpadłam na filmy pokazujące wykonanie koca na drutach ( gigantycznych drutach), bo jak zaraz zobaczycie włóczka ta jest pokaźnych rozmiarów. To mnie lekko przeraziło i zniechęciło, ale okazało się, że koc można także wykonać przy użyciu rąk. Ta opcja była do przyjęcia, więc zgłębiałam temat dalej. W końcu znalazłam film pokazujący w bardzo przystępny sposób, jak taki koc stworzyć. Ale… postanowiłam dokonać małej modyfikacji. Chciałam uzyskać mocno zbity splot. Koc miał mi służyć  jako narzuta na łóżko. Wykonałam więc zgodnie  z filmem instruktażowym kilka próbek, zanim uzyskałam pożądany splot. Postanowiłam finalnie stworzyć swój tutorial, w którym pokażę Wam jak powstawał mój koc.

Continue Reading

Metamorfoza pokoju dziecięcego.

Od dłuższego czasu wspominałam Wam o metamorfozie w pokoju moich dzieciaków.  Do niedawna pokój o wielkości ok. 9 m2 zajmował syn. Miał swoją przestrzeń do zabawy i wielkie łóżko, które uwielbiał. Gdy jednak pojawiła się młodsza siostra, musieliśmy tę przestrzeń zmodyfikować. Początkowo sądziłam, że do czasu aż córka opuści naszą sypialnię, zrealizujemy nasze plany dotyczące budowy domu i zupełnie nie myślałam, że dzieciaki będą dzieliły pokój. Jednak budowa się przesunęła w czasie, a dokładnie jeszcze się nie zaczęła:) więc zapadła decyzja o stworzeniu im wspólnej przestrzeni. Ponieważ docelowo mamy plan przeprowadzki, stwierdziłam, że większych szaleństw nie będę robiła. Chciałam stworzyć im komfortową i przyjemną przestrzeń z tego co już mieliśmy. Został więc regał i komoda. Łóżko syna, które niedawno kupowaliśmy, niestety musieliśmy rozmontować, bo było ogromne i zajmowała dużo przestrzeni. Ponieważ syn bardzo je lubił, obiecałam mu , że w nowym domu wstawiamy je ponownie, a na razie kupujemy mu łóżko mniejsze ( Ikea- łóżko, które rośnie z dzieckiem). Obyło się także bez malowania. Pokój był malowany 2, 5 roku temu i nie widziałam powodu żeby latać z wałkiem, tym bardziej, że dotychczasowa kolorystyka mi odpowiada i nadal mam słabość do pasków, które są na jednej ścianie:)  Postanowiłam więc trochę poprzestawiać, zmodyfikować to co mamy i sama wykonać kilka drobiazgów do ich pokoju. Zaczęłam od pomalowania łóżeczka córki, które dostała w spadu po bracie i które było już lekko wysłużone klik. Tu podziałałam z farbą Annie Sloan Duck Egg Blue. Był to kolor, które chodził za mną od jakiegoś czasu, więc gdy podjęłam decyzję, że łóżko trzeba przemalować, od razu wiedziałam na jaki kolor padnie. Później pojawiło się kilka dodatków, które także sama stworzyłam,  takich jak skrzynki do przechowywania, worek na zabawki, pegboard, czyli tablica gdzie powiesiłam pojemniki z kredkami, dokupiłam stolik z krzesłami  i stworzyłam kącik wyciszenia:) Na koniec przyszło to co najprzyjemniejsze, czyli dekoracje. I tu powstały klocki z literami, które początkowo miały być dekoracją z imionami dzieci, ale tak się rozpędziłam, że powstał cały alfabet i kilka klocków z radosną twórczością mamy . Teraz część stoi na półce, a część stale jest w obiegu :). Powstały także poduchy i tu pokusiłam się o zrobienie poduchy, która mi się szalenie spodobała i  okazało się, że dzieciakom także przypadła do gustu- poducha supeł w wersji pudrowego różu i wersja XXL dla syna w kolorze -szary melanż, a na łóżko powędrował lekko odświeżony koc, do którego dodałam kolorowe chwosty. Na ścianach w części żeńskiej:) pojawił się biały, koronkowy łapacz snów, a w części męskiej:) proporczyki z białego płótna.  I to chyba byłoby na tyle:) Myślę, że o niczym nie zapomniałam:) 

Continue Reading

DIY Proporczyki do pokoju dziecięcego.

Proporczyki do pokoju dziecięcego to kolejna dekoracja wypełniająca ścianę w ich pokoju.  Ostatnio pokazując Wam poduchę supeł , napisałam, że to ” chyba „moje ostatnie DIY do ich pokoju i nie pomyliłam się używając słowa „chyba”, bo wczoraj nabrałam ochoty na jeszcze jedną dekorację. Ściana nad łóżkiem syna była pusta, więc postanowiłam ją zagospodarować. Wymyśliłam więc proporczyki z białego płótna. Zapraszam do zobaczenia efektów mojej pracy.

Continue Reading

DIY poducha supeł. Tekstylia do pokoju dziecięcego.

Dzisiaj to już chyba ostatni wpis dotyczący metamorfozy w pokoju dzieciaków. Napisałam chyba, ponieważ stale wpadają mi do głowy kolejne pomysły, więc kto wie co będzie za jakiś czas:) Muszę przyznać, że dekorowanie ich pokoju to niesamowita frajda:) To czego mi brakowała i co zostawiłam na sam koniec przemiany to  poduchy. Już wiele razy pisałam, że uwielbiam je i akceptuję w każdej ilości, a dokładnie im więcej tym lepiej:) Postanowiłam uszyć je sama z dresówki.  Kupując materiał miałam jednak w głowie zupełnie inny pomysł, niż ten który Wam dzisiaj pokazuję. Poducha supeł często w ostatnim czasie pojawia się we wnętrzach i muszę przyznać, że szalenie mi się podoba. Postanowiłam więc spróbować swoich sił i wykonać ją sama. Moja poducha powstała z dresówki w kolorze różu pudrowego. Nie chciałam żeby była duża, więc zmodyfikowałam nieco węzeł, który jest w tutorialu.

Continue Reading

Mała kuchnia. Jak zaaranżować i wykorzystać przestrzeń na ścianie?

W ostatnim czasie często pojawiają się w kuchni otwarte półki. Mają swoich zwolenników, jak i przeciwników, a ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy.  Są świetną alternatywą dla szafek, nadają lekkości, a poza tym bardzo lubię taką ” kuchenną kuchnię ” z wyeksponowanymi pojemnikami, dekoracyjnymi słoikami…W tej kuchni mamy tak naprawdę jedną zabudowę z szafkami dolnymi i jedną zabudowę wysoką z lodówką, piekarnikiem i kilkoma szafkami. Reszta wyposażenie kuchni to dwie małe wyspy, które służą do przechowywania i przedłużają przestrzeń roboczą, a także elementy wiszące, czyli półki i coś co mi się szalenie podoba- wiszące kosze na przechowywanie warzyw i owoców. Do tego na jednej ze ścian mamy dużą tablicę na kuchenne zapiski. Biel kuchni w połączeniu z drewnem, duże okna i lekka zabudowa sprawiają, że kuchnia nie jest przytłaczająca, jest jasna i sprawia wrażenie przestronnej. 

Continue Reading

DIY drewniane klocki z literami – dekoracja i edukacja.

Dzisiaj małe DIY- drewniane klocki z literami . Kolejny element do pokoju moich dzieciaków. Chciałam zrobić dekorację z drewnianych klocków z ich imionami, a tak się rozkręciłam, że wyszedł właściwie cały alfabet:) Zabrakło nam klocków, więc czekam na dostawę i ruszę z kolejnym malowaniem. Klocki chwilę stały na parapecie dekorując przestrzeń, ale po chwili już poszły w ruch i pierwsza wieża już zbudowana:) Tak więc budujemy i uczymy się alfabetu. 

Continue Reading

Leśny pokój dziecka. Pokój Helenki już gotowy!

Jakiś czas temu pokazywałam Wam tablicę inspiracji leśnego pokoju Heli. Moodboard możecie zobaczyć TU. Pokój jest już gotowy i właśnie w weekend mogłam zobaczyć go osobiście.   Pokój jest malutki i  jest właściwie z każdej strony obstawiony meblami, więc ciężko było go odpowiednio uchwycić w obiektywie. Ale zrobiłam wszystko co w mojej mocy, żeby Wam go pokazać:)W pokoju była już sofa, regał i szafa w zabudowie. Te elementy musiały pozostać. Jak zobaczycie na zdjęciach, moim zadaniem było wykorzystanie istniejących mebli, zmiana ich ustawienia, tak aby zmieściło się łóżeczko i wkomponowanie  tak dodatków, aby pokój gościnny zamienić w pokój przyjazny dziecku. Sofa obecnie stała się meblem do siedzenia, nie ma możliwości jej rozłożenia, chyba że przestawimy łóżeczko pod regał. Ale rodzice nie chcieli usuwać tego mebla i zdecydowali, że pozostanie w pokoju jako siedzisko. Taka wersja była w momencie robienia projektu, a teraz mama Heli stwierdziła, że chce jednak sofę usunąć i zakupić piękny musztardowy fotel. Według mnie będzie to genialne posunięcie, ale rodzice Heli jeszcze do tej decyzji dojrzewają:) Ponieważ królestwo dziewczynki nie miało być przesłodzone, zaproponowałam wprowadzenia do niego leśnych elementów.  Zainspirowały mnie dwie tapety, które możecie zobaczyć na moodbordzie. Padło na wersję nr. 1 i tapetę Forest Ferm Living, która ma delikatny motyw grzybów w odcieniu żółtym. Tapeta pojawiła się na jednej ze ścian. Do tego dołączyłam budki dla ptaków, leśne girlandy, tkaniny z leśnymi motywami, skrzynki do przechowywania w późniejszym etapie zabawek. Półki na książki powstały z półek na przyprawy pochodzących z Ikei. Zostały przemalowane na biało. Okno wypełniła delikatna biała zasłona, która nadała przytulności, a na podłodze pojawił się miękki biały dywan. Do tego zakupiony został mały stolik z lampką nocną i piękna żółta pufa .  Nad łóżeczkiem na gałęzi pojawią się jeszcze drewniane leśne ozdoby pomalowane przez rodziców Heli. 

Continue Reading

DIY szybka metamorfoza koca, czyli pomysł na ozdobę łóżka w pokoju dziecięcym.

Jakiś czas temu, jak już wiecie i czytaliście( mam nadzieję;) zabrałam się za metamorfozę pokoju dzieciaków. Jeszcze kilka elementów wykończeniowych mi pozostało, ale powolutku zbliżam się do końca tej małej przemiany. Dzisiaj łatwa i przyjemna metamorfoza koca. Lubię jak  łóżko jest przykryte narzutą lub kocem.  Wtedy czuję taką atmosferę ciepła i przytulności. Postanowiłam więc taki koc stworzyć sama, a właściwie trochę zmodyfikować ten który już miałam. Gdy leżał na łóżku gubił się na pościeli, był niewidoczny. Brakowało mi kropli koloru. Postanowiłam więc do prostego bawełnianego koca w kolorze ecru doszyć chwosty. Zakupiłam dwa motki włóczki( 100% bawełna) :w kolorze ecru i delikatnej mięty. Kilkanaście minut pracy i chwosty zdobiące koc gotowe:) Teraz już tylko rozmieszczenie ich na tkaninie i mamy koc w nowej odsłonie:)

Continue Reading

Duck Egg Blue i moja metamorfoza łóżeczka.

Ostatnio wspominałam Wam, że zabieram się za ogarnięcie pokoju moich dzieciaków. Poczyniłam małe przygotowania, pozbierałam trochę inspiracji odnośnie sposobów na ogarnięcie chaosu w ich pokoju o których możecie poczytać TU.  Na pierwszy ogień poszedł worek na zabawki, który szalenie mi się spodobał i postanowiłam sama taki worek wykonać klik. Drugie w kolejności były mobilne skrzynki na zabawki. Zakupiłam trzy drewniane skrzynki i pomalowałam je lakierobejcą w odcieniu bieli skandynawskiej. Przykręciłam kółka i skrzynki już jeżdżą z zabawkami. Tak mi się dobrze malowało, że postanowiłam iść za ciosem i odmienić przy okazji tej metamorfozy jeszcze łóżeczko. Z tym zamiarem nosiłam się jeszcze przed urodzeniem córki. Było już lekko wyeksploatowane przez syna i w wielu miejscach poodchodziła biała farba. Ale ponieważ do tematu podchodziłam do jak do jeża, to finalnie łóżko pozostało takie obdrapane. Teraz jednak robiąc zmiany w ich pokoju, stwierdziłam, że nowa dawka koloru jest wskazana, a poza tym już jakiś czas temu napaliłam się na kolor Duck Egg Blue Annie Sloan i  łóżko było idealnym meblem do przetestowania tej farby. Ponieważ to była moja pierwsza przygoda z tymi farbami, przed zamoczeniem pędzla zrobiłam solidny wywiad:)Poczytałam o sposobach malowania, konserwacji i wszystko wydawało się łatwe i przyjemne. Zalecano malowanie pędzlem i zachwycano się śladami jakie pozostawia, co mnie lekko przerażało:)Obawiałam się malowania szczebelków, ale wszystko poszło bardzo sprawnie. A jaki był efekt…? Jestem szalenie zadowolona, kolor bardzo mi się podoba, ale odnośnie samego malowania- pędzel świetnie się sprawdził na szczeblach i we wszelkich zagłębieniach, na bokach natomiast smugi były dla mnie nie do zaakceptowania, więc przejechałam wałkiem i teraz jest o niebo lepiej. Podsumowując-malowanie przebiegło sprawnie, farba świetnie się rozprowadza i nie ma właściwie zapachu, co było dla mnie bardzo ważne. Na koniec całość zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem. Tak na świeżo zamieszczam kilka zdjęć łóżeczka, a niedługo pokażę jak się prezentuje na tle całego pokoju.  Dodatkowo załączam skrzynki,które już jeżdżą z zabawkami i rozwiązały problem przesuwania ciężkich koszy wypełnionych resorakami czy klockami.

Continue Reading

DIY worek na zabawki.

Wczoraj pisałam o organizacji pokoju dziecięcego. Pokazałam Wam  sposoby na przechowywanie zabawek, książek i innych drobiazgów, które szczególnie przypadły mi do gustu. Jestem na etapie przygotowań do metamorfozy pokoju moich dzieciaków, więc zbieram pomału  elementy, które będę mogła u siebie wykorzystać. Jednym z nich, o którym także pisałam, jest worek na zabawki, klocki lego, który oprócz przechowywania, może służyć także jako mata do zabawy. Postanowiłam taki worek uszyć sama. Poniżej zamieszczam efekty mojej pracy. Worek już gotowy, obecnie wisi na komodzie.  Przeszedł już bojowy test i zdał egzamin:)

Continue Reading