Słodki weekend- ciasto ze szpinakiem w wersji bezglutenowo -bezmlecznej.

A dzisiaj zamiast inspirujących wnętrz, coś na osłodę. Wczoraj od rana chodziło za mną ciasto- konkretnie ciasto  ze szpinakiem. Jadłam je jakiś  czas temu  i szalenie mi zasmakowało. Była to wersja z mąki  tortowej i krupczatki, przełożona śmietaną 30%. Ponieważ mój syn nie je glutenu i mleka, postanowiłam przetestować ciasto w wersji bezglutenowo- bezmlecznej. Wyszło wyśmienicie, a efekt i przepis znajdziecie poniżej. Dzieciaki się zajadały, a ja zrobiłam kilka fotek. Do sesji wykorzystałam mój nowy obrus:), o którym pisałam Wam TU. Wygląda świetnie i jestem naprawdę bardzo zadowolona z tego zakupu. Bardzo fajnie prezentuje się na tle ciemnego stołu, a zwłaszcza zachwyca mnie wykończenie lnianą koronką.

A poniżej przepis na zielone ciasto:

  • 450 gramów mrożonego szpinaku (rozdrobnionego)
  • 2 szklanki mąki bezglutenowej- ja dodałam mąkę ryżową
  • 1 szklanka oleju
  • 5 łyżek ksylitolu
  • 3  jajka
  • 1,5 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Przepis na krem:

  • mleko kokosowe w puszce 400ml ( mocno schłodzone, wybieram takie które nie chlupie przy potrząsaniu puszką)
  • 2 łyżki cukru pudru

Jajka ucierałam z cukrem, później dodałam olej, mąkę i proszek, a na końcu odsączony szpinak. Całość piekłam ok. 50min na 150 °C. Po wystudzeniu odkroiłam górę ciasta, którą po rozdrobnieniu, wykorzystałam do posypania kremu.  Do przygotowania kremu użyłam mleka kokosowego w puszce. Mleko po wyjęciu ma zbitą postać. Mieszam je mikserem na małych obrotach i dodaję cukier. Wychodzi fantastyczny krem. U mnie desery z mleka kokosowego pojawiają się bardzo często. Doskonale smakują w wersji czekoladowej czy z owocami. Po schłodzeniu mają świetną, piankową konsystencję. A wracając do ciasta, pokrywam je kremem i posypuję odkrojonym wcześniej i rozkruszonym ciastem. Na koniec wierzch posypuję pestkami granatu. Ich kwaskowy posmak doskonale komponuje się ze słodkim kremem. Oprócz obłędnego smaku, szalenie podoba mi się wygląd „Leśnego mchu”- bo taka jest nazwa tego ciasta. Zieleń w połączeniu z białym kremem, a do tego soczyste, czerwone pestki to niesamowita kombinacja.

ciasto ze szpinakiem

ciasto szpinakowe

ciasto ze szpinakiem

Życzę Wam przyjemnej niedzieli!:)

Może również Cię zainteresować

8 komentarzy

  1. Też lubię to ciasto. Ale robiłam tylko w wersji z glutenem. Muszę spróbować zrobić ten krem z mleka kokosowego. Bo widzze, że robi się szybko a możliwości wiele:)

  2. Ja większość wypieków testuję w wersji bezglutenowej. Zamieniam tylko mąki. A co do kremu to naprawdę polecam. Jest bardzo prosty, szybki i naprawdę smaczny. I można serwować go w wielu wersjach. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.