Prace wykończeniowe

Prace wykończeniowe idą pełną parą. Fachowcy działają na kilku frontach:)Wczoraj było naprawdę gęsto. Ekipa w środku fugowała cegłę na ścianie w salonie oraz na kominie, jeden z Panów kończył kłaść płytki w wiatrołapie, stolarze kończyli przymiarkę schodów i jeszcze wpadli Panowie z panelami i zaczęli układać je na poddaszu.  Na zewnątrz z kolei ekipa kończy elewację ( myślę, że jeśli pogoda nadal będzie nas rozpieszczać to we wtorek skończą). A w następny piątek wchodzi brukarz ( i całe szczęście bo opaska wokół domu jest pilnie potrzebna. Już widać zabrudzenia na białym tynku, a co dopiero będzie po większych opadach).

Na dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć z tego co powstaje. Wszędzie bajzel, jak to na budowie, więc ciężko zrobić porządne zdjęcie, ale już za kilka dni sytuacja powinna być opanowana. Ja przynajmniej już widzę światełko w tunelu:) Na razie tylko migawki  z tego co dzieje się na budowie, a później jak już będzie wszystko skończone opiszę dokładnie jakie materiały wykorzystaliśmy.

Poniżej ściana i komin w salonie. Tu postawiłam na moją kochaną cegłę. Wybrałam cegłę brązowo-beżową(rozważałam jeszcze gotycką lub naturalną , ale pierwsza miała mocne wstawki czerwieni, więć stwierdziłam, że na dużej powierzchni efekt może być nieco demoniczny druga z kolei była zbyt wściekle pomarańczowa:) Zdjęcie zrobione jest tuż po położeniu cegły. Teraz wyglada ona nieco inaczej (ma mocniejsze, bardziej wyraziste zabarwienie). Została pokryta olejem ( olej do klinkieru, kamienia chroni przed zabrudzeniami. Dobrze go położyć przez fugowaniem, bo później łatwo można wyczyścić wszelkie zabrudzenia i pozostałosci po fudze). Fugę wybrałam w kolorze ecru i muszę powiedzieć, że wygląda lepiej niż się spodziewałam ( to już wkrótce).

Ujęcie z łazienki i kuchni. W obu łazienkach i kuchni wybrałam mój ukochany wzór, czyli marmur carrara.W moim obecnym mieszkaniu, które wykańczałam ponad 7 lat temu także zdecydowąłam się na motyw kamienia i do dziś mam słabość do tego wzoru. Tym razem poszłam jednak w wykończenie matowe. I tak po długich poszukiwaniach zdecydowałam się na Pietrasatnę Tubądzina. W łazienkach płytki ograniczyłam do niezbędnego minimum. Pojawiły się w części mokrej (prysznic oraz przy umywalkach). Pietrasanta pojawiła się na  ścianach, a na podłodze wybrałam płytki drewnopodobne w moją ukochaną jodełkę. Ponieważ uwielbiam dwa wzory w jednej łazience pojawiła się jodła francuska- chevron, a w drugiej jodełka klasyczna.

W kuchni płytki Pietrasanta są zarówno na podłodze ( 80×80), jak i na ścianie ( tu duży format 1198×598). Nie chciałam mieć widocznych fug, stąd też tak duży rozmiar. W  części pod okapem płytka położona jest w całości- na tak dużej ścianie nie było widać, że ta płytka ma taki rozmiar, a nad szafkami płytki zostały przecięte na pół i powstał fartuch o wysokości 30 cm.

Do wiatrołapu powędrowały płytki wokół których krążyłam od jakiegoś czasu. Zakochałam się w nich będąc w jednej z krakowskich restauracji i nie dawały mi spokoju:) Postanowiłam je mieć u siebie choćby w małej ilości. Stąd też niewielki akcent w niewielkim wiatrołapie:)  Płytki Kite Arrow Grey Equipe

Dzisiaj pojawiły się także panele w kilku pomieszczeniach poddasza. Z panelami była długa przeprawa. Pierwotnie ( w zeszłym roku na etapie klarowania się koncepcji) planowałam w całym domu podłogę drewniną. Później przyszedł etap w którym po podsumowaniu kosztorysu, musieliśmy ciąć koszty , więc  postanowiliśmy zrobić dół z drewna, a na poddaszu wykorzystać panele, a jak to się skończyło zobaczycie już niedługo… Na razie pokazuję Wam panele które bardzo długo wybierałam. Chciałam, żeby przypominały drewno, a nie chamski laminat, obowiązkowo z V fugą i w kolorze dębu, ale nie wpadające w żółcie ( co także nie było łatwe). Po tych kilku pomieszczeniach mogę już powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona  z efektu, choć czekam z utęsknieniem na efekt finalny. Jak tak patrzę na zdjęcia to zdecydowanie nie oddają tego co widziałam na żywo.  Panele Quick Step Elite dąb bielony jasny UE1491 .

 

Niestety z powodu zbyt dużej wilgotności na parterze jeszcze nie możemy położyć podłogi:( Czeka nas więc wygrzewanie, ale działamy dalej. Trzeba skończyć łazienki, wykonać biały montaż i pomalować cały parter. W piątek wkraczają Panowie z moją kuchnią i już się nie mogę doczekać 🙂 A na koniec tapety. Uwielbiam tapety i trochę postanowiłam ich wykorzytsać w naszym domu. Ale to już prace na sam koniec.

 

W najbliższych dniach napiszę trochę więcej o wykorzystanych materiałach, o malowaniu i innych przyjemnościach związanych z wykańczaniem naszego domu:) Na pewno zrobię także małe podsumowanie odnośnie współpracy z ekipami, bo to jest zawsze gorący temat:)

Do zobaczenia

Pozdrawiam

 

Może również Cię zainteresować

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.