Floodule – co kryje futurystyczna kapsuła?

Floodule !? Co to takiego ? W Bydgoszczy pojawił się niezwykły obiekt pływający – Floodule. Jak mówi architekt, miało być futurystycznie i trzeba przyznać, że rzeczywiście jest.  Bryła domu to leżący na wodzie prostopadłościan o zaokrąglonych krawędziach. Podobny motyw powtórzono we wnętrzu, gdzie wzory na ścianach i podłodze mają kształt prostokątów ze ściętymi rogami, a meblom powstałym na zamówienie nadano obły kształt. Jedyną zamkniętą powierzchnią w tym domu jest łazienka. Pozostałe pomieszczenia znajdują się w otwartej przestrzeni. Sypialnię można wydzielić zamykając roletę. Genialny jest widok od strony rzeki. Na całej długości mamy przeszklenie. Gdy zamarzy nam się kąpiel, wystarczy rozsunąć okna.

Continue Reading

Mieszkanie, które zachwyca kuchnią w kwiaty. Skandynawski styl.

Skandynawski styl.Skandynawia zatrzymała mnie na dłużej i dzisiaj ponownie jestem z wizytą  w Göteborgu. Mieszkanie wysokie, jasne, z piękną sztukaterią i wspaniałym kominkiem. Zauroczyła mnie kuchnia. Wyposażenie takie trochę przemysłowe, stalowe fronty szafek i sprzęty, proste płytki, z których stworzono lamperię na całej długości kuchni. Ale wspaniale ociepla to miejsce i nadaje niepowtarzalnego charakteru tapeta w kwiaty Morris &Co. To tego drewniane półki, drewniana listwa wykańczająca lamperię i piękny stary kredens. Tuż przy oknie okrągły, drewniany stół i mix krzeseł.

Continue Reading

Macedońsko -polski duet – twórcy marki kunsztownych mebli Rue Monsieur Paris

Połączyła ich ambicja, zapał i fascynacja przedwojennymi kamienicami, jak i wystrojem lokali z początku XX wieku. Marjan Denkov i Marcin Kokowski, bo o nich mowa stworzyli markę kunsztownych mebli Rue Monsieur Paris. Marjan pochodzi ze Skopje, studiował w paryskiej Academie des Beaux-Arts, Marcin jest z Lublina, miał spore doświadczenie w marketingu znanych marek francuskich. Spotkali się w Paryżu i wspólnie stworzyli kolekcję mebli, inspirowanych okresem  art déco – Rue Monsieur Paris. Nazwa ich kolekcji, pochodzi od nazwy ulicy, przy której otworzyli swoje pierwsze biuro. Choć firma istnieje zaledwie od 2012 roku, udało im się odnieść światowy sukces. Gdy w ubiegłym roku najważniejsze paryskie targi designu Maison et Objet organizowały po raz pierwszy swoją amerykańską edycję, to właśnie meble Rue Monsieur Paris znalazły się na plakacie. Co ich wyróżnia? Postawili na wyjątkowe wzornictwo, ale też na unikatowe techniki. Ponieważ od jakiegoś czasu obserwowali modę na marmur we wnętrzach np. popularne marmurowe stoły, postanowili podejść do tematu inaczej niż pozostali. W rejonie Paryż znaleźli rzemieślnika, biegłego w zapomnianej już sztuce intarsji i inkrustacji i podjęli próbę wykorzystania tej techniki w swojej kolekcji. Modele projektantów są na przykład ozdobione marmurowymi płytkami. Dzięki temu są efektowne, ale nie są tak ciężkie, jak te w całości wykonane z kamienia.

Wizytówką marki, stała się ich prywatna przestrzeń. Możemy tam zobaczyć, przykuwające wzrok meble, które nadały mocnego charakteru, złocenia detali, lustra,a także tkaniny w ulubionym szafirowym odcieniu.

Continue Reading

Skandynawskie mieszkanie -co kryje się za tajemniczym przejściem w płocie?

 

Mieszkanie znajduje się w Szwecji, w akademickiej  miejscowości Lund. Położone jest w sercu miasta, kilka kroków od dworca centralnego, w  budynku z 1861 roku. Uliczka przy której się mieści, jest często odwiedzana przez studentów i turystów, jednak właścicielom ten ruch nie przeszkadza, gdyż dom znajduje się za magicznym przejściem w płocie, wśród szklarni i starych drzew owocowych. Fakt, iż jest w centrum, a jednocześnie znajduje się w ogrodzie i jest tam cisza i spokój sprawił, że dla właścicieli była to miłość od pierwszego wejrzenia.  Zaraz po zakupie, ze względu na zły stan techniczny domu, musieli przeprowadzić gruntowny remont. Zależało im jednak na utrzymaniu możliwie największej ilości oryginalnych elementów, tak aby zachowany został duch tego miejsca. Co tu znajdziemy? Mieszankę pochodzącą z antykwariatów, przedmioty wyszperane na pchlich targach, meble od znanych projektantów, a także z Ikei. Jadalnia jest zdecydowanie najbardziej obleganym miejscem. To tu przy długim stole toczy się życie rodzinne i towarzyskie. Na ścianach znajduje się ulubiona kolekcja zdjęć i plakatów. Przy stole mieszanina krzeseł- białe krzesła Ant, czyli słynna mrówka oraz kilka starych krzeseł, pochodzących z kawiarni. Lampy właściciele wyszperali w antykwariacie w Kopenhadze,a biała sofa w jadalni to kolekcja Ghost Paoli Navone. Zobaczcie jak świetnie wyglądają stare szafki kartotekowe. I spójrzcie na ciemnobrązową podłogę.

Continue Reading

Biel z dodatkiem czerni- francuski apartament

Apartament znajduje się w Lyonie we Francji zaprojektowany przez zespół Pierre Emmanuel Martin oraz  Stéphane Garotin ( Maison Hand). Wysokie, jasne mieszkanie w którym dominuje biel przeplatana czarnymi elementami. Genialna drewniana podłoga w jodełkę, która dodaje ciepła, do tego piękne białe drzwi. Spójrzcie na przeszklenie w mieszkaniu  pomiędzy salonem a jadalnią. I na koniec zajrzyjmy jeszcze do łazienki. Te lustra to strzał w dziesiątkę.

Continue Reading

Vipp Shelter -mieszkanie w kontenerowcu

Myśleliście o ucieczce od cywilizacji i zaszyciu się w głuszy ? Las, jezioro, cisza, spokój- brzmi wspaniale. Zobaczcie jakie możliwości daje ” Vipp Shelter”- kontenerowiec idealny do zaszycia się gdzieś na pustkowiu.

A wszystko zaczęło się od… kosza na śmieci!?  Historia rodzinnej firmy zaczęła się w 1931 roku. Nastoletni Holger Nielsen kochał motoryzację, jednak nie miał prawa jazdy. Gdy stał się posiadaczem auta, postanowił je sprzedać i kupił…tokarkę. Kilka lat później skonstruował metalowy kosz na śmieci, z pedałem do otwierania pokrywy. Sprezentował go żonie pracującej w salonie fryzjerskim. Klientki, które ją odwiedzały, stwierdziły, że idealnie sprawdzi się on w gabinetach ich mężów( lekarzy). I to był początek jego zawrotnej kariery. Holger Nielsen stale rozszerzał produkcję . W 2012 roku firma zaprezentowała koncept kuchenny, a dwa lata później zaprezentowała pierwszy dom, który stanął w Szwecji. Oczywiście kultowy kosz, który jest uwielbiany przez Duńczyków, jest częścią wyposażenia domu.

Vipp shelter – 55- metrowy kontenerowiec, mimo industrialnego charakteru doskonale wpisuje się w otoczenie. Wtapia się w krajobraz, stając się jego częścią.  

Continue Reading

Domowe rozmaitości prosto z Australii

Dzisiaj zawędrowałam po raz kolejny do Australii, do domu wypełnionego pamiątkami z podróży i starociami, które otrzymały drugie życie od właścicielki Kary Rosenlund, która jest fotografem, podróżniczką i pisarką. Zaglądałam tu już wielokrotnie, ale stale mnie to miejsce zachwyca i za każdym razem odkrywam tam coś wyjątkowego. Właścicielka  przeprowadzając  renowację domu, chciała zachować jego oryginalny styl i charakter, dokonując tylko niewielkich zmian. Uważam, że wyszło jej to wspaniale.  Mnie osobiście zauroczyła kuchnia, gdzie na półkach piętrzą się stosy rozmaitych naczyń, a pośród nich na zwisających sznurach mamy kolekcję drucianych rozmaitości. Lubię tu przysiąść na chwilę:) Idąc dalej zobaczymy starą drabinę pośród obrazów zakupionych na targu staroci, lampę zrobioną z gąsiora, czy stare okna, które wędrowały po całym domu, zanim właścicielka znalazła dla nich miejsce w sypialni. Teraz świetnie sprawdzają się w roli zagłówka.

Continue Reading

Mały balkon. Jak stworzyć miejsce relaksu na małej powierzchni.

U mnie dziś nastała prawdziwa wiosna. Piękne błękitne niebo i dużo słońca. Oj, oby takich dni jak najwięcej. Moje myśli powędrowały od razu na mój balkon. Taki zwyczajny, mały, w bloku, sąsiedzi w zasięgu wzroku. Taki jakich wiele na naszych osiedlach.  Z jego zaaranżowaniem trochę zwlekałam.  Ponieważ częściej nie bywałam w domu, niż bywałam, moje plany ciągle przesuwałam na następny sezon. Ale w ostatnich dniach nastąpiła mobilizacja. Koniec z wymówkami! Przecież tak ważne są małe przyjemności w życiu, a czy po całym dniu bieganiny, możemy sobie wyobrazić coś przyjemniejszego niż przytulny kąt z odrobiną zieleni, przyjemnym wiaterkiem i pierwszym wiosennym słońcem? Do tego książka, kubek herbaty i 5 minut tylko dla nas. A więc zabieram się za projekt przedłużenie mojego salonu o przestrzeń balkonową.

Continue Reading