Okna do domu

Dzisiaj czas na okna. Ostatni wpis był miesiąc temu! Dopiero dzisiaj się zorientowałam jak długo mnie tu nie było. Czas strasznie szybko leci. Siadając do tego wpisu miałam wrażenie, że dopiero co pisałam Wam o oknach dachowych. W ostatnich tygodniach na budowie była cisza. Budowlańcy powoli kończyli ścianki działowe,a my spokojnie czekaliśmy na okna ( i nadal czekamy), tak więc nie chciałam Was katować samymi zdjęciami z budowy i postanowiłam poczekać na konkrety.  Jeśli ktoś z Was jest jeszcze przed wyborem okien dachowych to zapraszam do ostatniego wpisu.

Wybór okien, jak i dachówki zajął mi sporo czasu.  Oprócz sprawy wiadomej czyli odpowiednich parametrów, pojawiła się oczywiście kwestia wizualna, jak i wybór odpowiedniego sposobu montażu i samej firmy montującej okna. W temacie okien warto zrobić rozeznanie wcześniej. Jeśli macie już gotowe otwory okienne, zdjęte szalunki  już wtedy warto się umawiać się z fachowcami na pomiary i zamawiać okna.  Ja katowałam moją ekipę budowlaną dosyć mocno w tym temacie, bo wiedziałam, że później będziemy mieli totalnie stracony czas na czekanie na okna, zamiast już działać z instalacjami. Tak więc Panowie bardzo ładnie przygotowali mi otwory okienne do „montażu warstwowego” (zwanego ciepłym montażem, ale o tym w następnym wpisie) i dopiero później kończyli pozostałe prace ( czyli min.stawianie ścianek działowych i wszelkie delikatne poprawki) . Czas oczekiwania na stolarkę okienną jest dosyć długi. Ja czekam  na swoje okna już 7 tygodni i jeszcze tydzień poczekam ( taki termin był w umowie, choć łudziłam się, że będą gotowe wcześniej). W międzyczasie były wakacje i niestety nie było opcji żeby to przyspieszyć.  Tak więc często się zdarza, że ekipa budowlana już opuszcza Wasze mury i macie przestój  w dalszych pracach, ponieważ nadal nie macie zamkniętego budynku.

Na początek dla przypomnienia warunki jakie muszą spełniać okna ( wspominałam o tym także w ostatnim wpisie). Od 1 stycznia 2017 roku nastąpiła zmiana wymagań na 1,1 W/m2K dla okien pionowych, a 1,3 W/m2K dla połaciowych ( wcześniej  od 1 stycznia 2014 roku w budynkach można było montować okna pionowe o współczynniku przenikalności cieplnej Unieprzekraczającym 1,3 W/m2K, zaś połaciowe 1,5 W/m2K. ).W kolejnym etapie, tj. od 1 stycznia 2021 roku współczynnik ten dla okien pionowych ma wynosić 0,9 W/m2K, zaś połaciowych 1,1 W/m2K.

A co to jest tak naprawdę Uw? Współczynnik Uw określa ilość energii (a właściwie mocy) przenikającej przez okno o powierzchni 1m2 przy jednoczesnej różnicy temperatur 1K wewnątrz i na zewnątrz budynku.

Na jakie okna się zdecydowaliśmy? Wybrałam okna Vetrex V 82. Poniżej zestawienie parametrów dla wybranych okien.

 

 

Specyfikacja okien

Informacje pochodzą ze strony Vetrex

Wybrałam model V82 ze względu na dobry stosunek jakość do ceny.  Okna te mają bardzo dobre parametry. Zdecydowaliśmy się także  na rolety zewnętrzne. O tym jaki typ rolet wybierzecie, musicie zdecydować już na etapie projektu. Oczywiście później na etapie budowy także można to zmienić, ale wówczas musicie dopilnować, żeby ekipa uwzględniła te zmiany (chodzi tu dokładnie o przygotowanie nadproży).  Jeśli zdecydujecie się na rolety podtynkowe, wówczas należy odpowiednio przygotować nadproża. Specjalnie cofnięty i zaprojektowany kształt nadproża, pozwala na odpowiednie i prawidłowe zamontowanie skrzynki. Skrzynkę rolety można przy takiej konstrukcji dobrze docieplić, co eliminuje występowanie mostków termicznych. Po zamontowaniu, skrzynki rolet podtynkowych są zabudowywane całkowicie pod tynkiem, a więc są niewidoczne.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku rolet nadstawnych, gdzie nadproża nie muszą być specjalnie przygotowane. Roletę montuje się wraz z oknem, a klapa rewizyjna jest wewnątrz budynku. Ja w projekcie miałam właśnie zaproponowane rolety nadstawne, ale po rozmowach z fachowcami zdecydowałam się na rolety podtynkowe. Przekonały mnie rady fachowców, którzy twierdzili, że odradzają stosowanie  rolet nadstawnych właśnie przez powstawanie mostków termicznych, a my od samego początku postanowiliśmy dosyć mocno pilnować wszystkich elementów, które wpływają na ubytek ciepła z pomieszczeń.

No ale nie przewidziałam tu pewnej kwestii wizualnej:), co dopiero wyszło w momencie zamawiania okien. A mianowicie… kolor okien wybrałam już na etapie tworzenia projektu.  Początkowo zachęcana byłam do okien w kolorze szarym, ale stwierdziłam, że przy kamiennej elewacji całość będzie bardzo „zimna”. Chciałam ocieplić budynek. Zdecydowałam się więc na odcienie brązu. Nie chciałam żeby okna były zbyt ciemne ( takie mam obecnie i już szczerze mówić mi się opatrzyły). Nie chciałam także żeby wchodziły w odcienie żółci/pomarańczu.  Doskonałym wyborem okazała się okleina Winchester. Specjalnie pojechałam zobaczyć kilka realizacji z wykorzystaniem tych okien i stwierdziłam, że przy kamiennej elewacji w kolorze szarym, całość będzie się dobrze prezentowała.  Rolety natomiast miały być w kolorze srebrnym. Ale… no właśnie Pani w salonie oświeciła mnie, że przy roletach w innym klorze niż okno , będę widziała na rolecie prowadnice w kolorze okna, czyli na srebrnej rolecie po bokach będą widoczne prowadnice w kolorze winchester. No i jak ja mogłam na to nie wpaść ?! ? Okazało się, że w pierwotnej wersji moich rolet ( czyli tej z projektu) było to wykonalne, ponieważ przy roletach nadstawnych można ukryć prowadnice. Wówczas możecie sobie dowolnie łączyć kolory i nie będzie to widoczne. No ale przy roletach podtynkowych nie da się już tego ukryć. Dosyć często można to zaobserwować w budynkach ( muszę przyznać, że obsesyjnie patrzyłam na to i wyszukiwałam takich domów w nadziei iż uznam, że nie stanowi to problemu:) Jednak po obserwacjach i zastanowieniu stwierdziłam, że nie chcę takiego „dekoracyjnego” paska po bokach. Jedynym wyjściem z tej sytuacji była decyzja zakupu rolet w kolorze okna. I muszę przyznać, że do dzisiaj nie jestem o tym przekonana, ponieważ średnio mi się podobają rolety w kolorach brązu:) Ale już za późno. Okna za tydzień będą montowane, więc już nie ma odwrotu.

A tak wygląda kolor okna na jaki się zdecydowałam

W najbliższych dniach zdam relację z montażu, a także napiszę Wam trochę o ” warstwowym montażu” okien często nazywanym ” ciepłym montażem”.

Pozdrawiam ciepło 

Może również Cię zainteresować

7 komentarzy

  1. U mnie także ten model okien! Montowaliśmy je w zeszłym roku. Okna to ogromny wydatek i szybko ich nie wymienimy, więc warto spędzić trochę czasu na porównaniu ofert. A kolor swietny. Ciekawa jestem jak będą wyglądały na budynku.Pozdrawiam aga

  2. Świetny wpis, który na pewno pomoże, ludziom, którzy nie wiedzą co wybrać. U mnie na szczęście do kolejnej wymiany okien jeszcze daleko, a obecne sprawują się dobrze póki co.

  3. Czy na etapie montażu okien, montujecie Państwo drzwi zewnętrzne oraz bramę garażową? Czy w obawie przed zniszczeniem drzwi w czasie tynków i innych prac, montujecie Państwo „prowizoryczny” egzemplarz?

    1. Na razie montujemy okna, a drzwi będę miała budowlane, czyli takie prowizoryczne. Co do bramy to zabudujemy ją na okres zimy płytą OSB. Dom będzie tym sposobem zamkniętym, a docelowe drzwi i brama pojawią się na koniec budowy. Uważam że na tym etapie mogą zostać zniszczone i nikt nie przekona mnie, że ekipy uważają:) Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.