Mocowanie dachówek. Czy trzeba to robić, jak to robić?

Dzisiaj mam dla was wpis którego nie planowałam, ale powstał na skutek zaistniałej w ostatnich dniach sytuacji na budowie. Postanowiłam więc podzielić się z Wami tym ku przestrodze, żebyście wiedzieli na co zwrócić uwagę, gdy wkracza na Waszą budowę dekarz ( choć oczywiście tyczy się to także każdego innego wykonawcy). O dachówce pisałam już we wpisie Pokrycie dachowe -płaska dachówka ceramiczna. Wówczas skupiłam się na cechach dachówki ceramicznej, ale nie robiłam rozeznania jak się taką dachówkę montuje na dachu.

Ale od początku… Dlaczego w ogóle wracam do tematu dachówki i sposobu jej mocowania?

Otóż w ostatnich dniach moja mama, która miała w domu remont, powiedziała mi , że elektryk który przerabiał jej instalacje i ma dosyć dużą wiedzę w zakresie tematów budowlanych,  aktualnie nadzoruje budowę syna i że właśnie na tej budowie dekarze nie zamocowali dachówek ( do tego służą specjalne spinki, które ma w swojej  ofercie producent lub wkręty ocynkowane). Powiedział, że zaczął sprawdzać dachówki ( był wyczulony na tym punkcie ze względu na ostatnie sytuacje pogodowe które u nas panują- podczas silnych wiatrów dachówki po prostu mogą zostać zerwane), a tam klops… żadna dachówka nie była przymocowana. Oczywiście po zamieszaniu i wielkim marudzeniu dekarze wszystko poprawili.  Po tej rozmowie zaintrygowana tematem moja mama, zadzwoniła do mnie i pyta czy dachówki na moim dachu są mocowane? No cóż za pytanie??? Pewnie wszystko jest jak należy. W końcu dekarze więźbę zrobili świetnie, sam kierownik był pod wrażeniem, więc zapewne wszystko jest ok. No ale nie ukrywam, temat mnie męczył. Jak to ja prześledziłam zalecenia producenta w” Instrukcji montażu” dostępnej na stronie, ale także poszperałam na stronach dekarskich.  Sprawa była jasna. Dachówki muszą być mocowane!

Postanowiłam więc sprawdzić czy rzeczywiście  tak jest w moim przypadku.  Ponieważ podczas kładzenia dachówki nie zainstalowaliśmy kominka do odpowietrzenia instalacji sanitarnej, postanowiłam poszukać dekarza który mi zamocuje tę jedną dachówkę i przy okazji zerknie na dach. Podzwoniłam po dekarzach, żeby podpytać jak takie sprawdzenie wygląda. I  dowiedziałam , że taka praktyka nie mocowania dachówek niestety jest powszechna. Sami dekarze, a zadzwoniłam do wielu powiedzieli, że niestety nadal wielu dekarzy bagatelizuje to i chcąc położyć szybko pokrycie, po prostu nie stosuje mocowań (robią te na krawędziach i gąsiorach, ale pozostałe pomijają).  Powiedzieli że wystarczy ,że podniosą kilka dachówek i sprawa będzie jasna, czy mój dach został zrobiony zgodnie ze sztuką dekarską. Tak więc umówiłam się z dekarzem na mocowanie kominka i na sprawdzenie dachówek.  Po przyjeździe Pan tylko potwierdził, że niestety ostatnio często jeździ do interwencji, gdzie naprawia właśnie niemocowane pokrycia zerwane przez wiatr. Sprawdził moje dachówki w rejonie kominka, który montował ( czyli je uniósł), a później sprawdził dachówki na okapie (czyli nad rynną). I jaki efekt? Dachówki nie miały mocowań!  Chyba domyślacie się co było dalej:) Jak już ochłonęłam, postanowiłam zadzwonić do kierownika, a następnie do wykonawcy ( mieliśmy jednego wykonawcę do stanu zamkniętego). Kierownik stwierdził, że rozmawiał z dekarzami przed położeniem dachówki i że wiedzieli co mają robić, ale nie sprawdził dachówki osobiście! Cóż nie ukrywam, że rozczarował mnie tym, bo to ja laik budowlany mogę uwierzyć na słowo ( czego i tak zwykle nie robię, tylko wiercę dziurę w brzuchu i staram się wszystko sprawdzać), ale on „siedzący” w budowlance, doskonale wie co niektóre ekipy potrafią wyrabiać, że jedno mówią, a co innego robią! W każdym razie powiedziałam , że chcę wezwać wykonawcę i w obecności kierownika sprawdzić dach.

Tak więc zadzwoniłam do wykonawcy i mówię o zaistniałym problemie. Wykonawca spokojnie przyjął i powiedział, że skonsultuje to z dekarzem. Po 10 minutach zadzwonił już nie taki spokojny i powiedział, że ręczy za dekarza, że jest to Uwaga! Certyfikowany dekarz Braasa ( czyli producenta właśnie mojej dachówki), że wszystko na pewno jest ok i że w ogóle jak ja śmiem podważać jego kompetencje! Cóż trochę mnie zaskoczył tym wybuchem, ale powiedziałam nieugięta, że oczekuję iż w najbliższych dniach przyjedzie i pokaże mi w takim razie te mocowania.  W między czasie podzwoniłam po losowo wybranych dekarzach właśnie ze strony Braasa zapytać ich o zdanie w sprawie mocowania. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że wykonuje się takie mocowania, że Braas ma na stronie zalecenia dotyczące montażu, ale sztuka dekarska wręcz nakazuje wykonywanie właśnie takich mocowań.  Są obszary na dachu gdzie bezwzględnie trzeba takie mocowania wykonać ( o tym poniżej), sytuacja bardziej sporna tyczy się połaci dachu ( czyli ile takich mocowań tam trzeba zrobić, co ile dachówek. Często słyszę, że co trzecią, czasami co piątą). Zadzwoniłam także do siedziby firmy i usłyszałam dokładnie to samo, czyli że są zalecenia na ich stronie, ale jest jeszcze coś takiego jak sztuka dekarska i każdy dekarz dokładnie wie jak powinny takie mocowania wyglądać, co ile dachówek się je wykonuje, a ponadto ocenia także usytuowanie budynku i tym się kieruje przy podjęciu decyzji. Coraz więcej dekarzy ma na względzie także zmieniający się klimat i pojawiające się coraz częściej niebezpieczne wichury i decyduje się na zwiększoną ilość mocowań dachówek.  Jeśli dom tak jak nasz jest w szczerym polu, gdzie wiatr hula to wiadomo, że takie mocowania na połaci wykona ( oprócz mocowań obowiązkowych ).

A poniżej informacje ze strony producenta:

Połać dachu
Przy pochyleniu dachu powyżej 65° należy mocować mechanicznie każdą dachówkę. Na obszarach zagrożonych silnymi wiatrami i na dachach o niższych kątach pochylenia niż 65° zalecamy mocować, co najmniej co trzecią dachówkę w każdym rzędzie z przesunięciem mocowania w lewo lub prawo w kolejnych rzędach. Jednak faktyczną ilość klamer mocujących określa projektant dla każdego dachu indywidualnie na podstawie stosowanych przepisów i wytrzymałości klamer Braas zawartych w aprobacie technicznej.

Krawędzie dachu
Wszystkie dachówki podstawowe i kształtowe ułożone na krawędziach dachu jak: szczytowe, okapowe, kalenicowe, przy elementach przecinających połać dachu (jak okna połaciowe, kominy, lukarny) jak też wzdłuż koszy i naroży należy przymocować mechanicznie.

Wkręty
Do mocowania dachówek szczytowych, a także innych jeśli zajdzie potrzeba należy stosować wkręty ocynkowane lub nierdzewne 4×55 mm.

Umówiliśmy się że w ciągu tygodnia wykonawca da mi znać, kiedy przyjedzie pokazać swoje dzieło:)  Tydzień się kończył, a tu żadnej informacji. Zadzwoniłam więc ponownie, na co on już wręcz z wybuchem, że w takim razie dekarz zaraz podjedzie, bo nie rozumie  o co ta afera! I wiecie co się okazało jak Pan łaskawie się pojawił . Cóż na wstępie zapytał wręcz jak śmiałam wzywać innego dekarza, który podważył jego kompetencje. Nagadał się i nagadał po czym przyznał, że uwaga! na okapie , kalenicy, czyli wszędzie tam gdzie mocowanie jest bezdyskusyjne,  mocowań nie ma! Tłumaczył się , że dopiero po wykonaniu pokrycia na moim domu, odbył szkolenie na którym dowiedział się tak oczywistej rzeczy iż takie mocowanie musi być.  Uwaga! taka informacja jest dostępna nie tylko na stronie producenta, ale także na stronach poświęconych pokryciom dachowym. I na pewno nie pojawiła się w ostatnich miesiącach! Cóż myślę, że trzeba mieć tupet żeby się awanturować, po czym finalnie przyznać, że takich mocowań się nie wykonało. Ale nie pierwszy raz przekonuję się, że w branży tej jest wiele niepoważnych  i niekompetentnych ludzi.

Jutro jestem  umówiona na poprawki. Dam znać jakie jeszcze niespodzianki Pan dekarz wyciągnie z rękawa;) Sprawdzajcie swoich wykonawców! Zapłaciliście za usługę wykonaną zgodnie ze sztuką budowlaną , dekarską, więc nikt nie ma prawa Wam wciskać bzdur! 

 

Pozdrawiam ciepło

Może również Cię zainteresować

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.