Miękkie panele ścienne- część mojej metamorfozy biura.

Miękkie panele ścienne. Ponad miesiąc temu zostałam poproszona o zrobienie metamorfozy biura.  Za kilka tygodni pokażę Wam finał tych zmian, a było ich naprawdę sporo. Gdy usiadłam do tego projektu, najpierw usunęłam wszystkie meble i jak już zobaczyłam oczami wyobraźni pustą przestrzeń, zaczęłam obmyślać etap pierwszy tej rewolucji, czyli wygląd ścian. Padło na delikatną szarość na ścianach, ale nie chciałam na tym poprzestawać. Zdecydowałam się na akcent kolorystyczny nawiązujący do logo firmy. I tak wprowadziłam do biura odcienie granatu i żółci. Jedna ze ścian jest pomalowana w tych kolorach, jednak szukałam jeszcze innego rozwiązania, aby te odcienie przemycić. I tak wpadłam na pomysł wykorzystania miękkich paneli ściennych.  Już wcześniej o nich myślałam kiedy urządzałam pokój syna, ale wówczas po prostu wykorzystałam farbę, więc teraz kiedy nadarzyła się okazja postanowiłam je przetestować.

Czym są miękkie panele ścienne?

Panele wykonane są z elastycznej, gęstej pianki poliuretanowej, a ich wierzch to miliony mikroskopijnych kolorowych włókien poliamidowych, które gęsto „upakowane” obok siebie, w dotyku przypominają aksamit. Dzięki tej strukturze, doskonale pochłaniają dźwięk, więc gdy chcemy wyciszyć pomieszczenie, można także je zastosować. Mają bogatą gamę kolorystyczną. Każdy panel dostępny jest w 52 kolorach, które możemy dowolnie łączyć. Dostępne są także różne kształty i grubości paneli- zazwyczaj od 2 do 5 cm. W ten sposób można stworzyć własną kombinację kolorystyczną, a bawiąc się ich grubością ciekawą strukturę 3D.  Istotny  dla mnie był także sposób utrzymania ich w czystości.  A więc jak znalazłam na stronie panele pokryte są warstwą antystatyczną, a więc nie przyciągającą kurzu. Gdy chcemy je odświeżyć można je potraktować odkurzaczem z końcówką do odkurzania mebli tapicerowanych. Gdy pojawią się plamy, usuwamy je gąbką nasączoną płynem.  To tyle z informacji wyczytanych, a czas pokaże jak się je użytkuje.

Moje wrażenia!?

Trochę trwało zanim wybrałam opcję, która mnie usatysfakcjonowała. Przeglądając panele na stronie od razu zdecydowałam się na kolekcję Hexa. Tak więc chociaż dywagacje nad kształtem mi odpadły. Za to trochę dłużej siedziałam nad kolorem i grubością, ale okazało się to świetną, odstresowującą zabawą, niczym układanie puzzli. Ponieważ nie widziałam paneli przed zakupem na żywo, zastanawiałam się czy trafiłam w kolor i jakie są w dotyku. Wydawało mi się ze będą takie jak gąbka, ale się pomyliłam. Są niesamowicie delikatne, bardzo przyjemne, takie aksamitne.

A jakie kolory wybrałam?

Ponieważ logo do którego chciałam nawiązać jest w odcieniach żółci, pomarańczu i granatu przechodzącego w niebieski, takie też panele udało mi się wyszukać. Wybrałam kolory słoneczne: słoneczny, imbir i szafran, granaty: jeansowy, chabrowy, niezapominajka i błękitny oraz aluminium z palety -czerń i szarości (ciepłe). Pokombinowałam z grubościami paneli, tak aby utworzyć ciekawą strukturę przestrzenną. Poniżej kilka zdjęć zamówionych paneli i przykładowe możliwości aranżacji ( na razie próbka na podłodze w salonie:) Za kilka dni ruszam z montażem i wówczas pokażę Wam, jak się prezentują na ścianie.

miekkie panele scienne 4

panele fluffo 3

miekkie panele scienne 6

A tu jeszcze kilka przykładowych wykończeń ściany miękkimi panelami ściennymi. Zdjęcia pochodzą ze strony Fluffo – fabryka miękkich ścian.

panele scienne fluffo4

panele scienne fluffo3

panele scienne fluffo

miekkie panele scienne fluffo

panele scienne

źródło

Może również Cię zainteresować

10 komentarzy

  1. Ciekawie wyglądają te panele! W miejscach publicznych na pewno przełamują rutynę. Do tej pory nie spotkałam ich na żywo ale to już pewnie kwestia czasu:)

    1. Panele bardzo mi się spodobały już jakiś czas temu. Jak nadarzyła mi się okazja zaprojektowania biura, pomyślałam, że do takiej przestrzeni będą idealne. Już nie mogę doczekać się montażu:) Pozdrawiam

  2. Też się jakiś czas temu zastanawiałam nad zastosowaniem właśnie tych paneli. Nie widziałam ich na żywo, więc powstrzymałam się przed zamówieniem. Ciekawa jestem Twojej realizacji, ponieważ rozważałam podobną kolorystykę.Pozdrawiam serdecznie:)

      1. Ja kupowałam miękkie panele ścienne Fluffo Fabryka Miękkich ścian. Na ich stronie jest katalog z kształtami, wielkościami i cenami. Pozdrawiam

  3. O tak zgadzam się,że do przestrzeni publicznej nadają się świetnie, dlatego jestem ciekawa Twojej aranżacji biura. Ale w tych przykładowych realizacjach także mi się podoba efekt finalny. Zwłaszcza białą sypialnia jest taka przytulna:)

    1. Efekt końcowy już niebawem, więc zapraszam na oglądanie gotowej przestrzeni biurowej:) Myślę, że przed montażem będę miała mnóstwo wątpliwości- czytaj jaką konfigurację paneli wybrać:) Pozdrawiam

  4. jak dla mnie to jest mega oryginalny, ale i swietny pomysl na przearanzowanie przestrzeni. trzeba przyznac, ze takie panele sie swietnie prezentuja. sama sie teraz zastanawiam nad zakupe, co prawda nie miekkich – znalazlam takie piekne imitujace drewno od panespol na phoenix distribution i wlasnie czytalam o nich opinie i mysle ze sie zdecyduje, bo patrzac jeszcze na inspiracje z tego artykulu jeszcze bardziej mi sie to podoba meblobranie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.