Metamorfoza pokoju dziecięcego.

Od dłuższego czasu wspominałam Wam o metamorfozie w pokoju moich dzieciaków.  Do niedawna pokój o wielkości ok. 9 m2 zajmował syn. Miał swoją przestrzeń do zabawy i wielkie łóżko, które uwielbiał. Gdy jednak pojawiła się młodsza siostra, musieliśmy tę przestrzeń zmodyfikować. Początkowo sądziłam, że do czasu aż córka opuści naszą sypialnię, zrealizujemy nasze plany dotyczące budowy domu i zupełnie nie myślałam, że dzieciaki będą dzieliły pokój. Jednak budowa się przesunęła w czasie, a dokładnie jeszcze się nie zaczęła:) więc zapadła decyzja o stworzeniu im wspólnej przestrzeni. Ponieważ docelowo mamy plan przeprowadzki, stwierdziłam, że większych szaleństw nie będę robiła. Chciałam stworzyć im komfortową i przyjemną przestrzeń z tego co już mieliśmy. Został więc regał i komoda. Łóżko syna, które niedawno kupowaliśmy, niestety musieliśmy rozmontować, bo było ogromne i zajmowała dużo przestrzeni. Ponieważ syn bardzo je lubił, obiecałam mu , że w nowym domu wstawiamy je ponownie, a na razie kupujemy mu łóżko mniejsze ( Ikea- łóżko, które rośnie z dzieckiem). Obyło się także bez malowania. Pokój był malowany 2, 5 roku temu i nie widziałam powodu żeby latać z wałkiem, tym bardziej, że dotychczasowa kolorystyka mi odpowiada i nadal mam słabość do pasków, które są na jednej ścianie:)  Postanowiłam więc trochę poprzestawiać, zmodyfikować to co mamy i sama wykonać kilka drobiazgów do ich pokoju. Zaczęłam od pomalowania łóżeczka córki, które dostała w spadu po bracie i które było już lekko wysłużone klik. Tu podziałałam z farbą Annie Sloan Duck Egg Blue. Był to kolor, które chodził za mną od jakiegoś czasu, więc gdy podjęłam decyzję, że łóżko trzeba przemalować, od razu wiedziałam na jaki kolor padnie. Później pojawiło się kilka dodatków, które także sama stworzyłam,  takich jak skrzynki do przechowywania, worek na zabawki, pegboard, czyli tablica gdzie powiesiłam pojemniki z kredkami, dokupiłam stolik z krzesłami  i stworzyłam kącik wyciszenia:) Na koniec przyszło to co najprzyjemniejsze, czyli dekoracje. I tu powstały klocki z literami, które początkowo miały być dekoracją z imionami dzieci, ale tak się rozpędziłam, że powstał cały alfabet i kilka klocków z radosną twórczością mamy . Teraz część stoi na półce, a część stale jest w obiegu :). Powstały także poduchy i tu pokusiłam się o zrobienie poduchy, która mi się szalenie spodobała i  okazało się, że dzieciakom także przypadła do gustu- poducha supeł w wersji pudrowego różu i wersja XXL dla syna w kolorze -szary melanż, a na łóżko powędrował lekko odświeżony koc, do którego dodałam kolorowe chwosty. Na ścianach w części żeńskiej:) pojawił się biały, koronkowy łapacz snów, a w części męskiej:) proporczyki z białego płótna.  I to chyba byłoby na tyle:) Myślę, że o niczym nie zapomniałam:) 

pokój dziecięcy_metamorfoza

metamorfoza pokój dziecięcy18

metamorfoza pokój dziecięcy

metamorfoza pokój dziecięcy15

metamorfoza pokój dziecięcy16

metamorfoza pokój dziecięcy3

metamorfoza pokój dziecięcy11

metamorfoza pokój dziecięcy4

metamorfoza pokój dziecięcy9

metamorfoza pokój dziecięcy14

metamorfoza pokój dziecięcy13

metamorfoza pokój dziecięcy12

metamorfoza pokój dziecięcy 33

metamorfoza pokój dziecięcy8

metamorfoza pokój dziecięcy 30

metamorfoza pokój dziecięcy 31

metamorfoza pokój dziecięcy23

metamorfoza pokój dziecięcy17

metamorfoza pokój dziecięcy24

A tak wyglądał pokój przed zmianami. Dominowała żółć i pomarańcz. Łóżko zajmowało sporą część pokoju i musieliśmy się go pozbyć. Pozostałe meble, czyli regał  i komoda zostały, ale zmieniły położenie. Książki i zabawki, które stały na regale, teraz powędrowały do koszy i skrzynek.

pokoj teosia1

pokoj teosia3

Pozdrawiam Was ciepło

Karolina

Może również Cię zainteresować

15 komentarzy

  1. Nawet nie widać że taki mały metraż. Szalenie podoba mi się kolor łóżeczka! Pozostałe diy już podziwialam. A co to za dywan?pozdrawiam

    1. Tak po usunięciu wielkiego łóżka i przestawieniu mebli optycznie pokój jest teraz większy. A co do dywanu, to jest to dywan Mint Bloomingville. Pozdrawiam

    1. Dziękuję:) Rzeczywiście jak teraz patrzę na zdjęcia przed i po to widzę różnicę metrażową:)Jednak wielkie łóżko zabierało sporo miejsca i pokój stawał się nieustawny. Pozdrawiam

  2. Bardzo zainspirowałaś mnie dwukolorową ścianą w poziome pasy. Też myślałam nad takim ożywieniem pokoju syna ale w mojej głowie wyglądało to zdecydowanie gorzej. U was wygląda to na prawdę super! Ja zdecydowałam się na fototapetę z motywem Star Wars. Syn zachwycony, mąż tak samo, więc i ja jestem szczęśliwa.
    pozdrawiam ciepło

    1. Paski uwielbiam. Kilka lat temu zrobiłam sobie takie w przedpokoju, ale w wersji pionowej. Tak mi się podobały, że postanowiłam je także wprowadzić do pokoju dziecięcego, ale w wersji poziomej. A co do fototapet to teraz jest naprawdę ogromny wybór i można ciekawie udekorować i odmienić przestrzeń. Pozdrawiam Karolina

    1. A dziękuję bardzo:) Teraz pokój ma sensownie wykorzystaną przestrzeń. Mała bo mała, ale wszystko się zmieściło i jeszcze trochę miejsca jest na zabawę. A przecież to najważniejsze:) Pozdrawiam

    1. A dziękuję:) A na pasy zachorowałam kilka lat temu i najpierw pojawiły się w przedpokoju w wersji pionowej, a później u dzieciaków w wersji poziomej. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.