Duck Egg Blue i moja metamorfoza łóżeczka.

Ostatnio wspominałam Wam, że zabieram się za ogarnięcie pokoju moich dzieciaków. Poczyniłam małe przygotowania, pozbierałam trochę inspiracji odnośnie sposobów na ogarnięcie chaosu w ich pokoju o których możecie poczytać TU.  Na pierwszy ogień poszedł worek na zabawki, który szalenie mi się spodobał i postanowiłam sama taki worek wykonać klik. Drugie w kolejności były mobilne skrzynki na zabawki. Zakupiłam trzy drewniane skrzynki i pomalowałam je lakierobejcą w odcieniu bieli skandynawskiej. Przykręciłam kółka i skrzynki już jeżdżą z zabawkami. Tak mi się dobrze malowało, że postanowiłam iść za ciosem i odmienić przy okazji tej metamorfozy jeszcze łóżeczko. Z tym zamiarem nosiłam się jeszcze przed urodzeniem córki. Było już lekko wyeksploatowane przez syna i w wielu miejscach poodchodziła biała farba. Ale ponieważ do tematu podchodziłam do jak do jeża, to finalnie łóżko pozostało takie obdrapane. Teraz jednak robiąc zmiany w ich pokoju, stwierdziłam, że nowa dawka koloru jest wskazana, a poza tym już jakiś czas temu napaliłam się na kolor Duck Egg Blue Annie Sloan i  łóżko było idealnym meblem do przetestowania tej farby. Ponieważ to była moja pierwsza przygoda z tymi farbami, przed zamoczeniem pędzla zrobiłam solidny wywiad:)Poczytałam o sposobach malowania, konserwacji i wszystko wydawało się łatwe i przyjemne. Zalecano malowanie pędzlem i zachwycano się śladami jakie pozostawia, co mnie lekko przerażało:)Obawiałam się malowania szczebelków, ale wszystko poszło bardzo sprawnie. A jaki był efekt…? Jestem szalenie zadowolona, kolor bardzo mi się podoba, ale odnośnie samego malowania- pędzel świetnie się sprawdził na szczeblach i we wszelkich zagłębieniach, na bokach natomiast smugi były dla mnie nie do zaakceptowania, więc przejechałam wałkiem i teraz jest o niebo lepiej. Podsumowując-malowanie przebiegło sprawnie, farba świetnie się rozprowadza i nie ma właściwie zapachu, co było dla mnie bardzo ważne. Na koniec całość zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem. Tak na świeżo zamieszczam kilka zdjęć łóżeczka, a niedługo pokażę jak się prezentuje na tle całego pokoju.  Dodatkowo załączam skrzynki,które już jeżdżą z zabawkami i rozwiązały problem przesuwania ciężkich koszy wypełnionych resorakami czy klockami.

Continue Reading